Aparat słuchowy w szufladzie 2


Deprecated: Function create_function() is deprecated in /home/relik84/public_html/barwydzwieku/bdnew/wp-content/plugins/wordpress-23-related-posts-plugin/init.php on line 215 Deprecated: Function create_function() is deprecated in /home/relik84/public_html/barwydzwieku/bdnew/wp-content/plugins/wordpress-23-related-posts-plugin/recommendations.php on line 264

Gdzie schować aparat słuchowy?

Rozmawiając ze znajomymi i pacjentami, często słyszę historie, że ktoś ma aparat słuchowy, ale leży on w przysłowiowej szufladzie. Najciekawsze, że trafia on tam często krótko po zakupie i niejednokrotnie, wydano na niego spore pieniądze!

Zawszę mówię, że to bardzo dobre miejsce, ale z szuflady nie będzie on w stanie pomóc lepiej słyszeć!

Z czego wynika takie marnotrawstwo? Podstawowe argumenty, jakie słyszę, to: piszczenie, buczenie i ogólnie złe słyszenie w aparacie słuchowym. Taka sytuacja to za każdym razem porażka dla protetyka słuchu i dla pacjenta. Należy jednak zdawać sobie sprawę, że takim sytuacjom można zaradzić.

 

Czy trzeba kupić nowy aparat słuchowy?

W większości przypadków nie. Każdy aparat słuchowy, szczególnie cyfrowy, ma możliwość zmian ustawień wzmocnienia. Znaczy to, że jeżeli pacjent źle słyszy przez aparat, dźwięki są dla niego za głośne, za ciche, zbyt piskliwe lub niskie, to można aparat słuchowy “przestroić” wedle odczuć pacjenta.

Im aparat słuchowy jest bardziej zaawansowany technologicznie (niestety wiąże się to ściśle z jego ceną), tym tych możliwości jest więcej. Dostępna jest wówczas lepsza obróbka sygnału – czyli aparat słuchowy może lepiej dostosować dźwięki do słuchu użytkownika. Ma to szczególne znaczenie, jeśli pacjent chce dobrze słyszeć również w trudnych sytuacjach, takich jak, wieloosobowe spotkanie towarzyskie lub rozmowa w hałasie.

 

Aparat słuchowy – przecież on cały czas piszczy!

Zmorą, szczególnie w starszych aparatach słuchowych, są sprzężenia zwrotne, czyli piszczenia aparatów.

Zdarza się, że te nieprzyjemne zachowania aparatów występują podczas mówienia, jedzenia, czy również bez wyraźnego powodu – tak nie powinno się zdarzać. W celu lepszego zrozumienia tego zjawiska, należałoby je lepiej poznać. Polega ono na tym, że dźwięki, które generowane są przez aparat i powinny trafiać na błonę bębenkową, w pewnej części docierają do mikrofonu aparatu, a przez co dalej są wzmacniane, jako dźwięki z otoczenia. Rozpoczyna się błędne koło dźwięków i co za tym idzie – frustracja pacjenta.

Dlaczego aparat słuchowy piszczy?

Istnieje kilka przyczyn występowania sprzężeń.

Do najczęstszych należy nieszczelność wkładki słuchowej (czy też obudowy aparatu – w przypadku aparatów wewnątrzusznych). Wynika ona z tego, że nasze uszy całe życie rosną i raz wykonana wkładka słuchowa (obudowa) może być już po kilku latach za mała i nie wypełniać szczelnie przewodu słuchowego, umożliwiając dźwiękom przedostawanie się do mikrofonu. W takiej sytuacji należy udać się do punktu protetycznego i zamówić nową wkładkę (obudowę). Niekiedy ta nieszczelność wynika też z niewłaściwie założonej wkładki (aparatu wewnątrzusznego), co szczególnie zdarza się nowym użytkownikom. W takiej sytuacji przydaje się pomoc bliskiej osoby, która patrząc z boku na ucho może pomóc we właściwym umiejscowieniu wkładki (aparatu).

W przypadku głębokich (dużych) ubytków słuchu, sprzężenia mogą pojawiać się mimo zastosowania się do powyższych uwag. Rozwiązanie tej sytuacji również można znaleźć u protetyka słuchu. W starszych typach aparatów słuchowych należy wówczas zmniejszyć wzmocnienie dla częstotliwości, dla której powstaje sprzężenie. Bardziej zaawansowane aparaty mają specjalne systemy stworzone do walki z tym problemem. Należy zatem te systemy uaktywnić lub zwiększyć ich czułość.

 

Po założeniu aparatu nie czuję różnicy!

Słabsze działanie aparatu słuchowego może być związane zarówno z jego wyeksploatowaniem, pogorszeniem się słuchu pacjenta, przybrudzeniem wlotu mikrofonu lub zabrudzeniem wyjścia od słuchawki, pęknięciem wężyka lub zawoskowaniem przewodu słuchowego. Przyczyn może być wiele, jedynie wizyta u protetyka słuchu może znaleźć to właściwą i jej zaradzić.

 

Nowsze aparaty słuchowe są znacznie lepsze od starych!

Rozwój aparatów słuchowych można przyrównać do rozwoju telefonów komórkowych. Kiedyś duże i brzydkie, dziś są zgrabniejsze, wygodniejsze, dostępne dla wszystkich i mają o wiele więcej funkcji.

Rozwój trwa cały czas i choćby sam przeskok z ery aparatów analogowych na cyfrowe był ogromnym krokiem do przodu i zastosowaniem innego odejścia dającego o wiele więcej możliwości. Dlatego nowsze aparaty słuchowe są lepsze, ale jeśli pacjentowi wystarcza jego stary aparat słuchowy to nie ma potrzeby jego zmiany.

Aparat słuchowy został stworzony, by pomagać osobom niedosłyszącym. Nieustannie trwa ich udoskonalanie, aby dźwięki były możliwie najprzyjemniejsze dla ucha. Początkowe niedoskonałości w słyszeniu nie powinny zniechęcać, lecz nakłonić do kolejnej wizyty u swojego protetyka słuchu w celu podregulowania aparatu słuchowego i zlikwidowaniu ewentualnych niedoskonałości. Dostrajanie aparatu słuchowego jest wspólną pracą jego użytkownika i protetyka słuchu – co więcej nic nie kosztuje. Wszelkie nieprawidłowe działanie aparatu należy zgłosić, aby protetyk miał szansę je zlikwidować, by aparat mógł spełniać swoją podstawową rolę – przywracać piękny świat dźwięków.

 

Oby każdy zakupiony aparat słuchowy służył dobrze swojemu właścicielowi.

W przypadku pytań związanych z aparatem słuchowym proszę o kontakt (telefoniczny lub emailowy).


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

2 komentarzy do “Aparat słuchowy w szufladzie

  • lecher

    Wszystko dobrze, tylko dlaczego te aparaty są takie drogie. Wielu niedosłyszących ( szczególnie emerytów i rencistów ) nie kupuje ich ze względu na koszmarne ceny ( 7.000 zł i więcej ).

    • Magdalena Marciniak Autor wpisu

      Dziękujemy serdecznie za komentarz. Porusza on pewien ważny temat.
      Co do ceny to u nas w punkcie protetyczny wygląda to zgoła inaczej. Przy aktualnym rozwoju techniki już za 1250 zł można zakupić u nas bardzo dobry cyfrowy aparat słuchowy, oczywiście są też takie za 7000 zł (można porównać to do samochodów, takim za 30 tysięcy jaki i takim za 300 tysięcy dojedziemy z punktu A do punktu B, jednak tym drugim za pewne trochę szybciej i wygodniej).
      Jest jeszcze jeden aspekt. Często trafiają do nas pacjenci, którym zaproponowano drogi model aparatu jako jedyny nadający się do ich ubytku słuchu.
      Na szczęście część z nich ta kwota na tyle przeraża, że próbują znaleźć pomoc również w innych punktach protetycznych.
      U nas wygląda to zupełnie inaczej. Na podstawie badania słuchu protetyk przedstawia kilka modeli, które będą w stanie obsłużyć taki rodzaj ubytku i to do pacjenta należy decyzja, czy chce wydać 300 zł (pozostałe 700 zł zrefunduje mu NFZ), czy woli wydać 550 zł na dobrej klasy aparat typu RIC, czy też stać go na aparat za który zapłaci 2000 zł. Indywidualne odczucia są na tyle różne, że protetyk nie jest w stanie stwierdzić, który aparat będzie miał najlepszą “barwę dźwięku”, która będzie najbardziej odpowiadać pacjentowi.